Górnik Łęczna bez szans w meczu rundy. Bolesna porażka ze Śląskiem Wrocław

Górnik Łęczna bez szans w meczu rundy. Bolesna porażka ze Śląskiem Wrocław

To miało być piłkarskie święto rundy wiosennej, jednak podopieczni Jurija Szatałowa doznali dotkliwej porażki przed własną publicznością. Mimo ogromnej mobilizacji i obecności ponad czterech tysięcy kibiców na trybunach, Górnik Łęczna uległ wiceliderowi Betclic I Ligi, Śląskowi Wrocław, aż 0:4.

Wynik meczu w 33. minucie otworzył były napastnik Górnika, Przemysław Banaszak, skutecznie egzekwując rzut karny podyktowany za przypadkowe zagranie ręką Bartosza Biedrzyckiego. Strzelec gola z szacunku do dawnych kibiców wykonał gest przepraszający.
W 43. minucie Krzysztof Kurowski podwyższył na 0:2 po indywidualnej akcji, w której ograł defensorów gospodarzy i oddał strzał nie do obrony.

Nokaut przyszedł w drugiej połowie. Zaraz po zmianie stron Śląsk dobił łęcznian. W 49. minucie trafił Matsenko, a trzy minuty później niefortunna interwencja Łukasza Budziłka po strzale Michała Mokrzyckiego z rzutu wolnego zakończyła się bramką samobójczą i wynikiem 0:4.

Górnik kończył mecz bez ani jednego celnego strzału, mimo prób Patryka Paryzka i Luki Gucka w końcówce spotkania. Fani zielono-czarnych, mimo niekorzystnego rezultatu, do końca dopingowali swój zespół, przypominając atmosferę z czasów gry klubu w ekstraklasie.

Co dalej? Szansa na rehabilitację przyjdzie już 10 maja o godzinie 12:00. Górnik Łęczna uda się wtedy do stolicy na wyjazdowe starcie z Polonią Warszawa.