Przypieczętowany spadek. Górnik Łęczna żegna się z Betclic 1. Ligą

Górnik Łęczna spada z I ligi

To już koniec matematycznych nadziei. Porażka 0:2 z Odrą Opole przed własną publicznością definitywnie przesądziła o losie Górnika Łęczna. Zielono-czarni stracili jakiekolwiek szanse na utrzymanie i w przyszłym sezonie zagrają na poziomie Betclic 2. Ligi, dołączając do zdegradowanych wcześniej ekip GKS-u Tychy oraz Znicza Pruszków.

Sytuacja łęcznian przed 33. kolejką była niezwykle trudna. Piątkowe zwycięstwo Stali Mielec nad Pogonią Siedlce (3:1) powiększyło dystans do bezpiecznego miejsca do sześciu punktów. Oznaczało to, że podopieczni Jurija Szatałowa, aby zachować cień szansy do ostatniej serii gier, musieli w sobotę zdobyć komplet punktów.

Trudne zadanie bez trenera na ławce

Zadanie od początku było skomplikowane – i to nie tylko ze względu na presję wyniku. Na domiar złego Górnik musiał radzić sobie bez swojego szkoleniowca na ławce rezerwowych. Jurij Szatałow został zdyskwalifikowany na dwa mecze w następstwie czerwonej kartki, którą obejrzał podczas wcześniejszego spotkania z Polonią.

Sama Odra Opole przyjechała na Lubelszczyznę bez większej presji – zespół z Opolszczyzny miał już zapewniony ligowy byt, nie mając jednocześnie szans na włączenie się do walki o baraże do Ekstraklasy. Ta swoboda przełożyła się na boiskowe poczynania. W 29. minucie Krystian Palacz obsłużył podaniem Michała Feliksa, a ten otworzył wynik spotkania.

Górnicy próbowali odpowiedzieć, jednak brakowało im argumentów w ofensywie. W doliczonym czasie gry drugiej połowy (90'+1) losy meczu przypieczętował wprowadzony z ławki Szymon Mida, ustalając wynik na 2:0 dla gości i gasząc ostatnie światło w tunelu dla kibiców z Łęcznej.

Sezon pełen turbulencji

Spadek Górnika to efekt problemów, które ciągnęły się za klubem od samego początku rozgrywek. Sezon na ławce trenerskiej rozpoczął Maciej Stolarczyk, jednak jego kadencja okazała się kompletnie nieudana i zakończyła bez ani jednego zwycięstwa. Misję ratunkową kontynuował Daniel Rusek, a wiosną stery przejął Jurij Szatałow. Choć po zimowym okresie przygotowawczym gra oraz wyniki uległy poprawie, strat z rundy jesiennej nie udało się już odrobić.

Tym samym dobiegła końca czteroletnia przygoda Górnika Łęczna na zapleczu PKO BP Ekstraklasy (w trakcie której zespół raz zagrał w barażach o awans).

Protokół meczowy

Górnik Łęczna – Odra Opole 0:2 (0:1)

  • Bramki: Michał Feliks 29', Szymon Mida 90'+1
  • Górnik: Budziłek – Szabaciuk, Gucek, Hołownia, Nowogoński, Deja (49' Akhmedov), Kryeziu, Biedrzycki, Tkacz (64' Paryzek), Myszor (64' Spacil), Wolsztyński.
  • Odra: Wójcik – Milos (76' Kendzia), Piroch, Bałowąs, Spychała, Pochcioł (58' Ramos), Tront (58' Perez), Palacz, Kobusiński (66' Mida), Sukiennicki (76' Przybyłko), Feliks.
  • Żółte kartki: Hołownia – Kobusiński, Palacz, Spychała.
  • Sędziował: Grzegorz Kawałko (Olsztyn).

Inne wyniki sobotnich spotkań 33. kolejki:

  • Chrobry Głogów – Znicz Pruszków 3:2 (1:1) Dzięki tej wygranej podopieczni Łukasza Becelli zapewnili sobie udział w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy.
  • Stal Rzeszów – Wieczysta Kraków 1:5 (0:3) Wysoka wygrana krakowian, którzy umocnili się na trzecim miejscu w ligowej tabeli.

Pożegnanie z ligą w Łodzi

Przed Górnikiem Łęczna już tylko jedno, formalne spotkanie w tym sezonie Betclic 1. Ligi. W ramach ostatniej kolejki zielono-czarni udadzą się na mecz wyjazdowy z ŁKS-em. Spotkanie to, podobnie jak cała seria gier kończąca sezon, odbędzie się w niedzielę, 24 maja, o godzinie 16:30.